„Jutrzenka” 

POSZUKIWANIE ŚLADÓW 

POLSKICH W MOŁDAWII

  Kiszyniowska organizacja Liga Polskich Kobiet realizowała w 2015 roku projekt „Polskie dziedzictwo w Mołdawii”, w ramach którego w dniach 26-27 września zorganizowana została wyprawa do niektórych miejscowości północnej części Mołdawii: Stîrcea – Redeul-Mare – Cernoleuca – Tîrnovo – Mîndîc.
  Trasa wyprawy została zaprojektowana przez grupę ludzi, którzy są szczerze zainteresowani wspólną historią i kulturą Mołdawii i Polski: Olgę Scipachiną – specjalistę muzealnictwa i licencjonowanego przewodnika, Lilianę Condraticovą – dr nauk, sekretarza naukowego Instytutu Dziedzictwa Kulturalnego Akademii Nauk Mołdawii, Alexandrę Levinschi – dyrektora Muzeum Akademii Nauk Mołdawii, Witalija Majewskiego – współpracownika czasopisma „Jutrzenka”.
  Materiały dokumentalne zgromadzone w trakcie przygotowań do wyprawy, a także te, które opracowujemy w jej wyniku, będą stanowić podstawę do publikacji kulturowego i historycznego wkładu Polaków w rozwój Mołdawii. Mamy nadzieję, że wkrótce zostanie ona opublikowana.

  Podzielę się najważniejszymi wrażeniami z podróży po północnych obszarach Mołdawii. Oprócz radości z nowych odkryć pozostał gorzkawy smak –widzieliśmy rozpadające się i opuszczone budynki dawnych posiadłości dworskich. A przecież są one pod ochroną państwa i wpisane do rejestru zabytków Republiki Mołdawii! Niestety, finansowania ze strony państwa na rzecz utrzymania zabytków (nie wspominając o przywróceniu!), nie ma, a nawet nie przewidziano. Z rozmowy z dyrektorem Agencji Inspekcji i Odnowy Zabytków w RM Ionem Ştefăniţă wynika, że nacisk jest tylko na inwestorów zagranicznych. Jednym z udanych przykładów takiej współpracy jest zakończenie pierwszego etapu odbudowy Twierdzy Sorockiej („Jutrzenka” nr 6/2015 – red.).
  W celu zwolnienia się od ciężaru utrzymania tych obiektów, państwo mołdawskie przenosi je na finansowanie samorządów, mając przy tym świadomość, że jest to droga donikąd, ponieważ władze lokalne nie mają takich środków!
  Obecnie w miejscowości Mîndîc z dawnego dworu Ochanowiczów pozostały tylko ściany i dach, aleja cennych gatunków drzew (czarny orzech) została wyrąbana. Wójt wioski Ion Lupaşcu powiedział nam, że przyznane środki starczą tylko na utrzymanie... strażnika.
  Nie ukrywam, że traktuję problem ochrony zabytków historii i architektury z pasją, ponieważ pochodzę z tych miejsc. Aż do lat 90. ubiegłego wieku te budynki były w dość dobrym stanie. Pamiętam, że w majątku szlachty polskiej Ochanowiczów był młodzieżowy obóz letni, gdzie odpoczywałam kilka razy. Niewątpliwie, nasze obawy postaramy się przekazać właściwym osobom, zainteresowanym problemem zachowania dziedzictwa historycznego kraju. Ale na razie ta kwestia pozostaje otwarta.
  Podczas podróży spotkaliśmy wielu ciekawych ludzi, przechowujących w pamięci informacje o przeszłości tych miejsc, w których żyją. Wśród nich wielu nauczycieli wiejskich. nauczycielki z miejscowości Czernolowka [Cernoleuca] zachowały zdjęcie filantropa Konstantego Kazimira z uczniami założonej przez niego szkoły, a nauczycielka z miejscowości Redeul-Mare była gotowa bez końca opowiadać o posiadłości Dombrowskich. Mile zaskoczył nas rolnik z Redeul-Mare, który rzucił wszystkie swoje prace w gospodarstwie i na rowerze pokazał nam drogę do dawnego majątku Dombrowskich.
  Podsumowując wyniki ekspedycji, mogę powiedzieć, że była to ekscytująca i trochę sentymentalna podróż, zwłaszcza że skład grupy dobrał się wspaniale, a nasz przewodnik turystyczny Olga Scipachina nie przestawała zadziwiać nas ciekawymi faktami. Po drodze zwiedziliśmy kościół rzymskokatolicki w Orheiul Veci i największy kompleks parkowy w kraju znajdujący się w pobliżu miejscowości Țaul.
  Dziękujemy ambasadzie Polski, która dofinansowała projekt „Polskie dziedzictwo w Mołdawii”. Szczególne podziękowania chcę wyrazić pracownikom ambasady i konsulatu: pani Annie Stankiewicz – za wsparcie w fazie rozpracowania projektu, a także pani Joannie Bojko i pani Małgorzacie Szkodzińskiej, które uczestniczyły w wyprawie na całej trasie.
  Dziękujemy również naszym partnerom w pro-jekcie – Polskiemu Towarzystwu Medycznemu w Mołdawii, jego przewodniczącej pani Emilii Țimbalari i całemu zespołowi lekarzy, którzy przeprowadzili badania 57 mieszkańców w polskiej wsi Stîrcea. Na łamach czasopisma chcielibyśmy wyrazić podziękowanie pani Ludmile Jabłońskiej i pani Annie Kotelewicz, które zorganizowały nasz pobyt we wsi Stîrcea.

Valerina Martin,

prezes Ligi Polskich Kobiet,

autor pomysłu i koordynator projektu

„Polskie dziedzictwo w Mołdawii"