"Trociny" Varga

Polecam wszystkim wielbicielom dobrej literatury!

„Trociny” Krzysztofa Vargi spośród nowych książek biblioteki A. Mickiewicz.

„… po nas zostaną co najwyżej trociny, z trocin powstaliśmy i w trociny naszych trumien się obrócimy”.
Piotr Augustyn, główny bohater

„Gazeta Wyborcza” wyróżniła „Trociny», jako jeden z 25 najlepszych tytułów, bez których nie dałoby się opowiedzieć o polskim rynku wydawniczym roku 2012. Juliusz Kurkiewicz,
krytyk literacki, dziennikarz, który poleca nowe książki w piątek w „Gazecie Wyborczej”, uważał ją za „najbardziej brawurową polską powieść 2012 roku”

http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,129867,13088479,25_najlepszych_ksiazek_2012_roku.html

Pięćdziesięcioletni Piotr Augustyn jest przedstawicielem handlowym, długoletnim pracownikiem jednej z warszawskich korporacji. Nieprzerwanie podróżuje po kraju, nie zajmuje się niczym ważnym, oczywiście nienawidzi swojej pracy, w najgorszych słowach opisuje swoich przełożonych i współpracowników.

Właśnie w trakcie kolejnej podróży służbowej, uwięziony w pociągu, który stanął w szczerym polu, snuje monolog - czy raczej układa w głowie coś w rodzaju spowiedzi generalnej. Dopiero zaskakujący finał powieści powiadamia o tym, dlaczego komiwojażer znalazł się na krawędzi, skąd wziął się ów ostateczny obrachunek z życiem.

Biografia Piotra naznaczona jest porażkami, rozczarowaniami i upokorzeniami. Nic mu się w życiu nie udało. Przeklina tedy swoich rodziców, którzy nie dali mu pogodnego dzieciństwa, żonę, z którą rozwiódł się przed laty, kiedy ta poznała innego - cwaniaka i kombinatora. W zasadzie złorzeczy każdemu - nienawidzi ludzi sukcesu i przegranych, osób znanych mu osobiście i tych, z którymi siedzi w wagonie kolejowym lub których widuje na ulicy.

Złośliwości nie mają jednego adresata, Piotr Augustyn nienawidzi wszystkiego: komuny i swojego dzieciństwa, Kościoła i kultu Matki Boskiej, wsi i ludzi tam mieszkających, Warszawy i pracy w wielkiej korporacji, kultu Adama Małysza i zawodów żużlowych; nienawidzi w końcu rodziny i Polski. Wyjątek robi dla dawnych kompozytorów, dzieł renesansowych i barokowych słucha pasjami i tylko one potrafią go na chwilę ukoić.

Znalazł upodobanie w wylewaniu żółci i tryskaniu jadem, ale nie możemy powiedzieć: to wyłącznie jego problem, ten typ tak ma. Tytułowe trociny to nędzna materia wypełniająca duszę bohatera i określająca jego świadomość, ale jednocześnie, a może przede wszystkim - trociny stanowią istotę naszego świata. Trociny to powszechna nieautentyczność i zidiocenie, wszechobecna hipokryzja, tandeta i zawiść zmieszana z cynizmem; słowem - marność nad marnościami.

Przewrotna gra, jaką zaproponował nam Varga w "Trocinach", polega na tym, że od czasu do czasu stajemy po stronie bohatera, tu i ówdzie przyjmujemy jego punkt widzenia niejako wbrew sobie. Czasami chciałoby się tak otwarcie ponarzekać, powiedzieć to, co się naprawdę myśli bez owijania w bawełnę, bez oglądania się na kogokolwiek. Dlatego mimo odpychającej osobowości bohater Krzysztofa Vargi spełniający te marzenia wzbudza nić sympatii, a momentami nawet pewnie sporo osób się z nim utożsami. W zakończeniu zostaną za to ukarani, albo przynajmniej niemile zaskoczeni.

Na koniec Varga funduje czytelnikowi fabularną niespodziankę, która jeszcze bardziej każe mu zdystansować się od bohatera. Trociny to prozatorski majstersztyk - brawurowy pamflet na współczesność, znakomita, cyniczna i błyskotliwa rozrywka na najwyższym poziomie.


Krzysztof Varga (ur. 21 marca 1968 w Warszawie) – polski pisarz węgierskiego pochodzenia, krytyk literacki, dziennikarz, redaktor w dziale Kultura „Gazety Wyborczej”, felietonista „Gazety Wyborczej” i „Dużego Formatu”.
Zadebiutował zbiorem opowiadań Pijany anioł na skrzyżowaniu ulic. Wspólnie z Pawłem Duninem-Wąsowiczem stworzył słownik literatury najnowszej Parnas bis. Literatura polska urodzona po 1960 r. (1995), razem z Pawłem Duninem-Wąsowiczem oraz Jarosławem Klejnockim opublikował antologię najnowszych wierszy Macie swoich poetów (1996).
Autor m.in. powieści „Tequila” (2001), „Nagrobek z lastryko” (2007) (nominowana do nagrody Nike), reporterskiej książki o Węgrzech „Gulasz z turula” (2008) (nagroda Nike czytelników 2009).
Jego książki trzykrotnie były nominowane do Nike, w 2009 roku zdobył Nike czytelników. Mieszka w Warszawie i – jak pisze – ma słabość do gromadzenia rzeczy zbędnych, a więc książek, płyt i filmów.